"FREEDOM" Awara - Królewska Gwardia Baridasu

Szukaj
HISTORIA I NOWOCZESNOŚĆ
Idź do spisu treści

Menu główne:

KGB w akcji

Operacja "FREEDOM" w Awarze Południowej.

Królewska Gwardia Baridasu w gotowości do podjęcia działań.

W związku z ogłoszeniem mobilizacji w Księstwie Sarmacji, Królewska Gwardia Baridasu została w dniu 3 grudnia 2014 roku przeformowana ze struktur obronnych w struktury czasu „W”.


Pododdziały KGB zostały podporządkowane Hetmanowi Książęcych Sił Zbrojnych w strukturze 1 Pułku Królewskiej Gwardii Baridasu. W tym samym dniu w godzinach wieczornych w trybie alarmowym zmobilizowano gwardzistów oraz kandydatów na gwardzistów.


Pododdziały „ALFA”, „BRAVO” i „CHARLIE” przestąpiły do realizacji szkolenia bojowego w przyspieszonym trybie.

Sprawdzono :

1.Strategiczne zapasy do prowadzenia działań.
2.Skryte opuszczenie garnizonu.
3.Skuteczność dowodzenia pododdziałami ( wymienione zostały uszkodzone podczas szkolenia środki łączności, które powodowały zakłócenia ).
4.Przemieszczenie na duże odległości na bazie KTO Rosomak.
5.Zajęcie rejonów rozpoczęcia działań i umocnienie pozycji oraz powrót do garnizonu.


foto. przemieszczenie pododdziałów KGB oraz gwardziści na pozycjach


W dniu 8 grudnia w nocy ogłosiłem alarm bojowy, a szpice czołowe pododdziałów gwardii
„Task Force Green”, „Task Force Blue” skrycie ponownie opuściły garnizon ubezpieczane przez Grupę Zadaniową śmigłowców bojowych „Task Force Eagle”.


foto. „Task Force Eagle”


W dniu 10 grudnia w miejsce wyznaczone przez Hetmana zostały przemieszczone siły główne 1 Pułku Królewskiej Gwardii Baridasu.
Około godziny 08.00 w miejsce „szary beton” zostały przemieszczone drogą powietrzną siły główne kompanii „ALFA” i kompanii „CHARLIE”.


foto. kompania „ALFA”


Około godziny 10.30 w miejsce „szary beton” zostały przemieszczone drogą morską siły główne kompanii „BRAVO”
.


foto. kompania „BRAVO”


O godzinie 12.00 z gwardzistami udałem się na odprawę w Sztabie Książęcych Sił Zbrojnych.


foto. kompania „BRAVO”


Następnie zostały sprawdzone pozycje wyjściowe kompanii „CHARLIE”.


foto. kompania „CHARLIE”


Królewska Gwardia Baridasu ostatnie przygotowania do akcji.

W związku z ogłoszeniem mobilizacji w Księstwie Sarmacji Królewska Gwardia Baridasu w dniach
od 03 do 10 grudnia została przeformowana i przerzucona w rejon alarmowy.

W dniu dzisiejszym przerzucono kolejne zapasy do rejonu zgrupowania. Dotarły między innymi zapasy żywności, amunicja oraz inne niezbędne wyposażenie specjalne.


foto. grupa specjalna „DELTA”



Dodatkowo na zwiad z grupy specjalnej „DELTA” wysłano snajperów w celu dokładnego rozpoznania terenu.


foto. grupa specjalna „DELTA”


Snajperzy powoli przeczesywali teren oraz prowadzili spis charakterystycznych punktów orientacyjnych
na zajętym terytorium Południowej Awary. Dodatkowo nawiązali kontakt z miejscową ludnością cywilną.
Ku radości gwardzistów ludność bardzo życzliwie przyjęła nasze oddziały oraz oferowała swoją pomoc
w podjęciu walki o ponowne połączenie z Baridasem. Pod naciskiem ludności przeprowadzone zostało podstawowe szkolenie ogniowe, w którym wzięli udział nawet najstarsi mieszkańcy.
Zadaniem saperów z KGB było rozpoznanie terenu oraz sprawdzenie czy na granicy nie zostały podłożone miny pułapki.


foto. saperzy


Posterunki gwardzistów prowadzą całodobową obserwacje granicy.



Ostatnim elementem było przekazanie zadań dowódcom kompanii przez Szefa Sztabu KGB.



K
ompania BRAVO wysłała snajperów do pilnowania określonychonych punktów orientacyjnych wyznaczonych przez grupę specjalną "DELTA".

Relacja Dowódcy kompanii "BRAVO".


Już po 10 minutach zajęli pozycje, a po 4 następnych odezwało się radio:

- "Tu SZPILA-2 HQ - odbiór
- Tu HQ SZPILA-2 meldujcie co widzicie?
- konwój przejeżdża strefę ORMAN i kieruje się do strefy RAMZES




Szybko podbiegłem ( Dowódca "BRAVO" - Gwardzista Sucio Vips ) do mapy sprawdzić gdzie jadą. Okazało się że konwój zmierza do pozycji wrogich wojsk. W tym momencie przedstawiłem Komendantowi Laurencjuszowi sytuację i pokazałem na mapie sytuację:

-zobacz mój 1 oddział zameldował mi 2 minuty temu że jakiś konwój jedzie tędy ( zatoczyłem kułko na mapie
- I jedzie mniej więcej tu -drugie kółko na mapie ).

-Potrzebna szybka decyzja, bo to jest transport amunicji lub moździerzy i jak dojadą to mamy przerąbane ( zacząłem się nerwowo pocić i się krztusić ).

-Spokojnie. Co masz jeszcze z rozpoznania (odpowiedział Laurencjusz klepiąc mnie po ramieniu ).
-Trzeba wysłać jakiś odział żeby sprawdzić co to za konwój. Odrzekłem
-
Dobrze powiadamiaj mnie na bieżąco przez radio ( rzekł Komendant ) -ZROZUMIANO ?

-TAK JEST! Odrzekłem.

U
siadłem i napiłem się wody a Laurencjusz wyszedł z namiotu i prawdopodobnie poszedł do namiotu sztabu, żeby wydać dalsze rozkazy.

Relacja Dowódcy kompanii "CHARLIE".


W dniu wczorajszym kompania "CHARLIE", którą teraz dowodzę dostała zadanie organizacji szpitala polowego. Natychmiast postawiłem zadanie związane z transportem szpitala polowego z Magazynu KGB w Almerze.

W dniu dzisiejszym w godzinach porannych kontenerowy szpital dotarł do zgrupowania bojowego KGB i natychmiast został rozstawiony.




Panie Komendancie, melduję wykonanie zadania!


Relacja Dowódcy kompanii "ECHO".

Konwój złożony z kilkunastu dużych ciężarówek jechał środkiem lasu. Zatrzymał go nagły wybuch na drodze przed nim. W tym momencie zza drzew wypadli żołnierze KGB. Mierząc w wozy i ich skąpą eskortę, powoli podchodzili do konwoju.

- Proszę o wylegitymowanie się - krzyknąłem do dowódcy konwoju. Tamten początkowo się wzdragał, jednak gdy czerwone kropki z laserowych celowników pokryły jego głowę, zrezygnował z oporu.
- Trzecia kompania zaopatrzeniowa Rep. Scholandzkiej!
- Dobra, nakaz swoim ludziom złożyć broń i zabieramy te wasze ciężarówki z armatami.

Tymczasem radiooperator łączył się z dowództwem.

- Tu "Echo". Mamy "przesyłkę", powtarzam, mamy "przesyłkę"!



Day 2 - walka o Awarę


1 PUŁK KRÓLEWSKIEJ GWARDII BARIDASU


W nocy z 15/16 grudnia 2014r. przeprowadziłem odprawę z dowódcami kompanii „ALFA”, „BRAVO”, „CHARLIE” oraz dowódcą grupy specjalnej „DELTA”. Długo dyskutowaliśmy na d wybraniem właściwego wariantu działania do wykonania zadania postawionego przez głównodowodzącego całą operacją
gen. bryg. Jack’a von Horn.

Równocześnie na mapie nanoszona była aktualna sytuacja bojowa i pozycje naszych pododdziałów.


Dowódcy grupy specjalnej „DELTA” zgodnie z otrzymanym rozkazem nakazałem oficjalnie przekroczyć granicę z Awarą Południową i sprawdzić reakcję przeciwnika na incydent.
Dowódcy kompanii „ALFA” nakazałem zabezpieczyć działania grupy specjalnej „DELTA” oraz być w gotowości udzielenia wsparcia dla grupy bojowej w przypadku napotkania oporu.
Dowódcy kompanii „BRAVO” i „CHARLIE” w tym samym czasie otrzymali zadanie sprawdzenia brzegu morza oraz przygotowania przyjęcia planowanego do desantu 150 batalionu pancernego Książęcych Sił Zbrojnych.

O godzinie 14.00 czasu lokalnego otrzymałem drogą radiową meldunek dowódcy grupy specjalnej „DELTA”.



Dowódca zameldował, iż w trakcie przemarszu w głąb terytorium Awary Południowej napotkał jedynie słaby opór nieuzbrojonych grup paramilitarnych, które mówią bardzo dziwnym narzeczem wandejskim. Wsparcie pozostającej w odwodzie kompanii „ALFA” nie było wzywane.



Dowódcy kompanii „BRAVO” i „CHARLIE” sprawdzili teren w miejscu przyjęcia desantu oraz zbudowali przeprawę w oparciu o most pontonowy. W trakcie prac sprawdzono dno morskie. Min morskich pododdziały nie napotkały.
O godzinie 15.30 odpowiedzialny za zgrupowanie obu kompanii dowódca zameldował mi, że kompanie są gotowe do przyjęcia desantu morskiego.



Dowódcom kompanii nakazałem by zajęli pozycje pozycje na skraju niebieskiej strefy do czasu przybycia żołnierzy i sprzętu ze 150 batalionu pancernego, który będzie desantował się w tej strefie oznaczonej jako „blue zone”.

Day 3 - wolna Awara





SALUT SARMACI !!!

Dzień 17 grudnia 2014 roku rozpoczął nowy rozdział w historii Awary. To w tym dniu ku radości mieszkańców Awara wróciła do swojej macierzy

O godzinie 20.30 nastąpiło przekazanie rozkazów Dowódcom jednostek biorących w operacji "FREEDOM".

O godzinie 20.45 rozpoczęto wykonywanie rozkazów.

O godzinie 21.00 pod przykryciem nocy jednostki rozpoczęły realizację "DAY 3".
Chwilę później wojska przystąpiły do ostatecznego rozwiązania konfliktu.

Oto relacje poszczególnych Dowódców biorących udział w operacji "FREEDOM":


1 PUŁK KRÓLEWSKIEJ GWARDII BARIDASU


O godzinie 03.40 1 Pułk Królewskiej Gwardii Baridasu ruszył naprzód. Celowe 10 minutowe opóźnienie spowodowane było tym, że wraz z 1GRO ( po prawej) i 150BP ( po lewej ) wykonaliśmy wspólnie manewr, który miał okrążyć przeciwnika.

Pierwsza ruszyła kompania "BRAVO" z prawej strony mając żołnierzy KSZ z 1 GRO i nagle słyszałem poprzez radio dowódcy kompanii, który poruszał się drugim KTO Rosmmak meldunek, że pierwszy pojazd wjechał na minę. Eksplozja była tak silna, że aż podrzuciło go i spadł do góry kołami.




Wybiegł Gwardzista z gaśnicą z mojego pojazdu, by ugasić płomienie. Zastał tam kompletnie zniszczony pojazd. Z załogi nikt nie przeżył. Kompania zaś poruszała się dalej w stronę portu.

Po chwili usłyszałem meldunek dowódcy kompanii "CHALRIE", która nacierała na port w środkowym ugrupowaniu pułku. dowódca meldował, że na piętrze budynku zauważył karabin maszynowy. Pomyślałem, że za chwilę będzie gorąco.




Nastąpiła cisza. Ponownie przez radio usłyszałem meldunek dowódcy kompanii "CHALRIE" i odetchnąłem z ulgą.
Przeciwnik nie przejawiał woli walki i wszyscy poddali się, a kompania dalej poruszała się w stronę portu.




K
ompania "BRAVO" kryjąc się pod murami domów dotarła do prawego skrzydła portu północnego. Na zakończenie nie napotkawszy oporu na swej drodze 21 Rosomaków wtoczyło na portowe nabrzeże. Niestety zabrakło jednej załogi.
W oddali słychać było wystrzały czołgów przeciwnika oraz naszych ze 150 BP. Na pierwszej zbiórce kompania uczciła stratę kolegów minutą ciszy. Po chwili Dowódca " BRAVO" westchną zaklął i powiedział "pech", "cholerny pech - żadnego wystrzału i tylko ta pieprzona mina".
Na zbiórce pododdziału " BRAVO" kazał ustawić pojazdy w ugrupowanie zabezpieczające prawą stronę i na wszelki wypadek wystawione zostały posterunki ochronne.

Kompania "CHARLIE" na swojej trasie przejazdu zaobserwowała tylko grupki wystraszonych cywilów.

Kompania "ECHO" nacierając na lewym skrzydle nie napotkała również oporu. Gwardziści rozbroili dwie grupy wyrostków i zawiesili flagę Królestwa Baridasu na latarni portowej.




Straty własne - 9 Gwardzistów ( jeden KTO Rosomak ):

   dowódca drużyny
   kierowca mechanik
   działonowy operator
   celowniczy granatnika ppanc.
   pomocnik celowniczego granatnika ppanc.
   celowniczy karabinu maszynowego
   pomocnik celowniczego karabinu maszynowego
   strzelec radiotelefonista
   strzelec wyborowy

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego